Canady'owie mieli trójkę dzieci, dwóch chłopców i dziewczynkę, cała

- Prawdopodobnie połamanymi - poprawiła go Lizzie.
Clare. Rozmawiając z nim w czasie jazdy, próbował
- Sięgnął po dzbanuszek z syropem klonowym, przechylił
- Bo jestem.
Kochali się bez pamięci, dając sobie nawzajem
już wrócić z kojcem.
Allbeury'ego z tamtymi kobietami.
Była żoną Nikosa Kristallisa.
imponująca, ale Lizzie lubiła i tę - dość kameralną,
wątpiła w winę Bolsovera przynajmniej w kwestii
skórzanym fotelu, po drugiej stronie jej biurka.
- Jeszcze ci, kurde, mało? Rachunki wychodzą mi
- W pewnym sensie. - Nik wzruszył ramionami.
Rozmowa zaczęła przyjmować ewidentnie skandaliczny i osobisty charakter. Poczułam się piątym kołem u wozu i znacząco kaszlnęłam.

- Widzisz? Już bronisz swojej płci.

popracować, chociażby jako trener.
się ojcem.
- Gdzie ona jest? - nalegał Allbeury.

- Więc co w niej takiego dobrego?

i nie dopuścić, żebyś buszowała po moim domu.
- To nie jest odpowiedź.
że zabójca nie jest idiotą. Następną ofiarę wybierze

- Bo to moja wina, tak?

głodna - oświadczyła Cindy.
Jessica skinęła głową.
i powinien ze sobą zrobić.